• O Nas
  • Portfolio
  • Usługi
  • Kontakt
  • Journal
Cara Living
  • Instagram
  • Facebook
  • LinkedIn
2025-09-09

Dom Pellegrino – historia, która powróciła do źródła


Pewnego letniego popołudnia, między codziennymi obowiązkami a raportami rynkowymi, otworzyłam maila napisanego w języku angielskim. Był krótki, elegancki i pełen niedopowiedzianych emocji. Pisała Angela — jedna z czterech sióstr, które właśnie odziedziczyły zabytkowy dom po swoim ojcu.

To nie była zwykła nieruchomość. Willa z duszą, zbudowana w 1842 roku, położona w dolinie Międzygórza, tuż nad strumieniem, jak z pocztówki. Otoczona starodrzewiem, które samo w sobie opowiadało historię. Każde drzewo — kasztanowiec, lipa, dąb — zostało przez nas dokładnie opisane: jego gatunek, wiek, pochodzenie. Tak powstała osobna opowieść — nie tylko o domu, ale o jego otoczeniu, o zielonej pamięci miejsca.

Lokalne legendy głosiły, że willa była niegdyś romantycznym prezentem od wielbiciela dla Marianny Orańskiej. I tak właśnie wyglądała — jak gest serca zapisany w architekturze.

Pod koniec lat 90. lekarz z Włoch, doktor Pellegrino, przyjechał do Polanicy-Zdroju na kongres lekarzy. Przejeżdżając jedną z lokalnych dróg, dostrzegł willę. Zatrzymał się. Wysiadł. Popatrzył. I kupił.

Przez lata stała się dla jego rodziny drugim domem — miejscem wakacji, odpoczynku, wspomnień, dźwięków winyli i zapachu drewna. Prawdziwym azylem.


Po jego śmierci cztery piękne Włoszki — Angela i jej siostry — podjęły próby sprzedaży willi.
Współpracowały z kancelarią z Warszawy, lokalną agencją… ale nie zaiskrzyło.

Ta nieruchomość była nie tylko domem — była emocją, która potrzebowała prawdziwego porozumienia między właścicielkami a kimś, kto stanie się zaufanym kuratorem sprzedaży.

W końcu napisały do kilku biur nieruchomości we Wrocławiu. Jednym z nich była moja firma.

Od razu poczułam, że to coś więcej niż zlecenie. Zrozumiałam, że chodzi o szacunek — do miejsca, do historii, do ojca. I one to poczuły. Zaiskrzyło. Zaczęłyśmy współpracę.


Rozpoczęłam proces — z pełną czułością, jaką rezerwuję tylko dla miejsc, które mają duszę.
Znalazłam odpowiedniego klienta — parę inwestującą w zabytkowe nieruchomości.

Wszystko szło w dobrym kierunku, aż przyszła pandemia. Świat się zatrzymał.
Ale ja nie przestałam szukać rozwiązań.

Siostry, rozsiane po różnych częściach Włoch, zdecydowały się udzielić mi pełnomocnictwa. Dokumenty przetłumaczyliśmy, zorganizowaliśmy formalności — i dom znalazł nowych właścicieli.

W środku pozostały rodzinne pamiątki: porcelana, książki, płyty winylowe, zabytkowy gramofon i meble, które przez lata budowały atmosferę tego domu. To nie były przedmioty. To były fragmenty życia i pamięci ukochanego taty.

Udało mi się znaleźć kierowcę jadącego do Włoch — spakował je i dostarczył rodzinie, przez Alpy, prosto do ich rąk.


Wróciłam do tej willi w 2025 roku. Nie był to przypadek.

W tym samym roku podróżowałam po Włoszech, szukając inspiracji do projektu wnętrz loftu Dolce Italia. Jednym z przystanków było miasteczko San Pellegrino. Nie wiem, czy to nazwa, czy klimat, czy może coś głębiej emocjonalnego — ale ten moment przywołał wspomnienie historii domu w Międzygórzu.

To była emocja, która nie dawała spokoju. Odruch. Decyzja podjęta sercem.
Po powrocie do Polski wiedziałam, że muszę wrócić. Nie do projektu. Do domu. Do willi Pellegrino.


Nowi właściciele odnowili ją z ogromnym sercem. Zachowali detale. Nie zniszczyli ducha miejsca — raczej dali mu nowe życie.

Angela i jej siostry otrzymały ode mnie zdjęcia. Zobaczyły, jak ich dom — przez 20 lat scena rodzinnych wspomnień — zaczął pisać nowy rozdział. Wciąż nad tym samym strumieniem. Tylko z innym światłem w oknach.

To, co wydarzyło się wokół tej historii, poruszyło nie tylko mnie. Zainteresowało się nią TVP Wrocław, które przygotowało materiał telewizyjny o tej niezwykłej willi, o siostrach i o domu, który po latach milczenia znów przemówił.


Dla mnie była to opowieść o czymś więcej niż nieruchomość.
To była esencja emocji, dziedzictwa i piękna – prawdziwe włoskie dolce vita w polskim wydaniu.
Połączenie lekkości, sentymentu i klasy, która potrafi przetrwać pokolenia i granice.

I właśnie w chwili, gdy kończyłam pisać ten tekst, otrzymałam wiadomość od jednej z sióstr – Marci.


„Ciao Karina, moja rodzina ma się dobrze, mam nadzieję, że u Ciebie też wszystko w porządku.
Jestem przeszczęśliwa, że mogę zobaczyć te zdjęcia domu — naprawdę bardzo szczęśliwa.
Mam nadzieję, że kiedyś przyjadę i zobaczę dom mojego taty ponownie, z nowymi właścicielami.
Wysyłam zdjęcia do moich sióstr — ohh, to będzie dopiero niespodzianka i szczęście!
Jeszcze raz dziękuję i serdeczne uściski dla Ciebie.”


To był moment ogromnego wzruszenia.
Ciągle mam przed oczami te cztery wspaniałe kobiety — piękne nie tylko na zewnątrz, ale i w sercu. Ich ciepło, zaufanie i historia ich ojca pozostaną ze mną na zawsze.

Postaram się jeszcze o tym napisać. Bo niektóre domy nie pozwalają o sobie zapomnieć.



„Czasami dom wybiera nas. A moją rolą jest towarzyszyć mu, aż znów stanie się czyimś domem.”

Karina – Founder & Real Estate Advisor, Space Investment


  • Instagram
  • Facebook
  • LinkedIn
  • Home
  • O Nas
  • Portfolio
  • Usługi
  • Kontakt
  • Journal

Powered by Digital Innovations – Digital Design & Development

  • Privacy Policy
  • Terms & Conditions
Cara Living
Zarządzaj zgodą
Aby zapewnić jak najlepsze wrażenia, korzystamy z technologii, takich jak pliki cookie, do przechowywania i/lub uzyskiwania dostępu do informacji o urządzeniu. Zgoda na te technologie pozwoli nam przetwarzać dane, takie jak zachowanie podczas przeglądania lub unikalne identyfikatory na tej stronie. Brak wyrażenia zgody lub wycofanie zgody może niekorzystnie wpłynąć na niektóre cechy i funkcje.
Funkcjonalne Zawsze aktywne
Przechowywanie lub dostęp do danych technicznych jest ściśle konieczny do uzasadnionego celu umożliwienia korzystania z konkretnej usługi wyraźnie żądanej przez subskrybenta lub użytkownika, lub wyłącznie w celu przeprowadzenia transmisji komunikatu przez sieć łączności elektronicznej.
Preferencje
Przechowywanie lub dostęp techniczny jest niezbędny do uzasadnionego celu przechowywania preferencji, o które nie prosi subskrybent lub użytkownik.
Statystyka
Przechowywanie techniczne lub dostęp, który jest używany wyłącznie do celów statystycznych. Przechowywanie techniczne lub dostęp, który jest używany wyłącznie do anonimowych celów statystycznych. Bez wezwania do sądu, dobrowolnego podporządkowania się dostawcy usług internetowych lub dodatkowych zapisów od strony trzeciej, informacje przechowywane lub pobierane wyłącznie w tym celu zwykle nie mogą być wykorzystywane do identyfikacji użytkownika.
Marketing
Przechowywanie lub dostęp techniczny jest wymagany do tworzenia profili użytkowników w celu wysyłania reklam lub śledzenia użytkownika na stronie internetowej lub na kilku stronach internetowych w podobnych celach marketingowych.
Zarządzaj opcjami Zarządzaj serwisami Zarządzaj {vendor_count} dostawcami Przeczytaj więcej o tych celach
Zobacz preferencje
{title} {title} {title}